Pisanie jest jak oddychanie. Jest. Bez niego nie ma mnie.
czwartek, 25 stycznia 2018

Fot.własna

 

Odchodzisz coraz częściej, coraz dalej w krainy, gdzie tylko Morfeusz zna tajemne ścieżki.

Coś opowiadasz, z kimś się kłócisz i wbrew metryce masz coraz mniej lat.

Z westchnień próbuję zgadnąć - jak się czujesz, ze spojrzeń- jak daleko jesteś ode mnie.

Coś we mnie się zmienia

Jeszcze wczoraj nie umiałam o tym pisać , myśleć, godzić się z nieuchronnym

To nie jest takie łatwe.

Trzymanie Cię za rękę, karmienie i tysiące innych małych czynności, które nie pozwalają odzierać mi Cię z godności.

Serce mi pęka, gdy na Ciebie patrzę i codziennie je sklejam coraz rzadszym Twoim: "słuchaj!" i oczyma jak fiołki uważnie wpatrzonymi we mnie.

statystyka Protected by Copyscape Web Plagiarism Tool