Pisanie jest jak oddychanie. Jest. Bez niego nie ma mnie.

Z wyliczania

czwartek, 05 stycznia 2017

 

 Mróz.Minus 15 chłodzi emocje.

Styczeń ma inne  oczy i tysiąc pomysłów na życie.

Jednak pod batutą rozleniwienia dodaje mi kilogramów i tęsknoty za niewiadomoczym.

Zamykam oczy i ścigam wenę, a ona śmieje się twoim głosem.

Przez szklaną kłódkę zaglądam w znajome miejsce.

Jakieś cienie, znajome ślady, pająki przędą wspomnienia.

Nie ma mnie.

Jesteś?

piątek, 01 stycznia 2016

 

To prawda, nie przeczytałam w 2015 roku 52 książek (ino 42)

to prawda, nie uśmiechałam się codziennie

to prawda, czas coraz głębiej znaczy moją twarz

to prawda, oddawałam się grom, które nie przystoją (?) dojrzałej kobiecie

to prawda, coraz  częściej wsłuchuję się w swoje niedoskonałe ciało

to prawda, zarzuciłam kawę na rzecz herbat wszelakich

to prawda, mimo większej liczby lat, nadzieja ciągle hołubi mnie

to prawda, czas mija, a mimo to dziecko we mnie przeciąga się z rozkoszą

to prawda, niewiadome przed mną

ale kto powiedział, że ma być gorzej?

Spełnienia tego, co w Was gra, w tym Nowym 2016:))

K.

wtorek, 11 sierpnia 2015

 

Fot.własna

 

I znowu jarzębina.

Sierpień toczy się w upale i wpada wprost w objęcia fontanny.

Tego lata nikt jej nie uwodzi na trąbce, gromady dzieciaków płoszą marzenia o melancholii.

Zagryzam usta jak jabłko. Boli, więc żyję.

Czas spływa sekretem dawnych widokówek pisanych granatowym atramentem.

Twoja nieobecność odejmuje mi lat, bo mogę nieprzytomnie biec w bzdury.

Kartkuję przeszłość, a ona się uśmiecha:

Najgorsze jest to, że zaglądam ci tym listem w oczy i nie wiem dlaczego. Czy to jest właśnie samotność?

Tyle razy czytałam te zdania i ciągle nie umiem ci odpowiedzieć.

 



piątek, 05 czerwca 2015

 

Fot. Thomas Barbey

 

 

ciągle jest we mnie miejsce na zdziwienie

na zabieganie po rosie po wodzie boso

lata umykające liczę na palcach

i z uśmiechem oszukuję 

kurze łapki głęboki dekolt senne zamyślenie

kalendarz mnie rozlicza z mogę na muszę i na odwrót

mrużę oczy i jeszcze znajduję 

błędne kroki nietrafione decyzje 

smutek który wturlał się pod kanapę i skrzeczy

czerwiec mnie znaczy lenistwem bólem trzewi 

rozespaniem które stygnie wraz ze wschodem słońc

przyglądam się sobie uważnie

w czas który sprzyja roztargnieniu

środa, 31 grudnia 2014

 

Fot.Alchimia di parole

 

Muzycznie: Basia i Mietek Szcześniak - Wandering

 

Miałeś przenosić góry i mnie nad ziemią

miałeś mieć siłę, która nie słabnie

miałeś kraść ze mną konie i po bezbrzeżnych wzgórzach marzeń

śmiech rozsiewać jak strzelające ziarenka balsaminy

mogłeś mnie ozłocić, uwieść, zatańczyć, choć marna ze mnie tancerka,

lecz z Tobą było łatwiej

dałeś mi nadzieję, która błyszczy nieustannie

pokazałeś  tysiące możliwości. które wymagają czasu

pozwoliłeś iść swoją drogą bez zbytnich wybojów, tracenia oddechu i wiary

jeszcze patrzę wstecz i widzę Twój niknący uśmiech

Będzie dobrze - mówisz i lekko popychasz mnie przed siebie

2015, wyciągając ramiona, uśmiecha się zagadkowo.

 

Życzę Wam, by Nowy, 2015 rok, był rokiem dobrych wyborów i szczęśliwych dróg.

 


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
statystyka Protected by Copyscape Web Plagiarism Tool