Pisanie jest jak oddychanie. Jest. Bez niego nie ma mnie.

Z zapatrzenia

sobota, 25 listopada 2017

moja droga

patrzę na ciebie z ciekawością dziecka

z rozdziawioną buzią

na dwoje wróżę jutro

pióro się dąsa już tyle dni

panno melancholio

coraz częściej obok ciebie się kładę

do snu mnie kołysze brzemienny smutek

sobota, 11 marca 2017

 

 

 

tyle ciebie miałam

słów zbieranych krocie

po szufladach chowałam

zazdrosna o niewypowiedziane

sierpień wyrwał mi serce i w alejach rozrzucił

tramwajom na pożarcie

do dziś drżą syte

kobietą pachnącą wiatrem

piątek, 20 stycznia 2017

 

nie umiem zapisać jak bardzo mi smakuje

nieobecność twego zauroczenia

gdy nocą wsuwam pióro między nas

i metaforą gładzę twoją bezimienność

a ona rośnie w siłę

 

sobota, 10 grudnia 2016

 

 

doskonalę odchodzenie
jak tylko można doskonalić
taniec na linie
zamki na piasku
nieśnienie
niemówienie o tych
którzy w duszy nam grają słowoporuszeniem
dusząc się niespodziewaną katastrofą
gdzieś na styku serca i rozumu
rozbijam obóz i głuchnę
na każde tak bez ciebie
miałam być oaza
a ciągle jestem piaskiem w oczy
źdźbłem co kłodą się staje
w zerwanych mostach między nami


czwartek, 03 listopada 2016

 

Fot.Deviantart

 

gdy mnie stwarzałeś

miałam siłę Boga

jego dłonie

głos i tysiące dzieł przed sobą

gdy mnie stwarzałeś

za nic miałam bluźnierstwo

porównywania się z Najwyższym

dziś jestem mała jak okruch maku

jak ktoś kto wybrał się w drogę

w nie swoich butach

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51
statystyka Protected by Copyscape Web Plagiarism Tool