Pisanie jest jak oddychanie. Jest. Bez niego nie ma mnie.
czwartek, 03 listopada 2016

 

Fot.Deviantart

 

gdy mnie stwarzałeś

miałam siłę Boga

jego dłonie

głos i tysiące dzieł przed sobą

gdy mnie stwarzałeś

za nic miałam bluźnierstwo

porównywania się z Najwyższym

dziś jestem mała jak okruch maku

jak ktoś kto wybrał się w drogę

w nie swoich butach

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

wtorek, 01 listopada 2016

 

-Tede, a jeśli my nie istniejemy? - Mała ze łzami w oczach zaczęła coraz głośniej pociągać nosem.

Chłopiec spojrzał z uśmiechem na dziewczynkę i poprawił jej z czułością przekrzywioną kokardę

- Ależ Mała, co ty opowiadasz? - i delikatnie uszczypnął ją  w policzek - Skąd ci to przyszło do głowy?

Mała aż podskoczyła zaskoczona niespodziewanym dotknięciem.

- Auaaa! - zapiszczała i dodała: - A, bo miałam taki smutny sen... - usta niebezpiecznie wygięły się w podkówkę.

- To tylko sen -dodał Tede i zaczął łaskotać dziewczynkę. 

Tede zaczął się śmiać razem z nią, ale przez moment przemknął przez jego
twarz cień. Odwrócił szybko głowę, by Mała nie mogła go zobaczyć i
zawołał: 

- Zobacz, jaka jesień!

Na wietrze wirowały różnokolorowe liście i wiatr szeptał niecodzienne opowieści.

Mała zaklaskała w dłonie i zaczęła zbierać liście w barwne bukiety.

Tede patrzył na nią i był już daleko...

Miał wiele mniej lat i jeszcze wtedy był sam. Ten o Zimnych Dłoniach
próbował mu udowadniać, że jest tylko iskrą, którą łatwo zgasić;
wymyślał tysiące scenariuszy, po których Tede nie mógł spać, a jego
poduszka była coraz bardziej mokra od niepokoju. Ten o Zimnych dłoniach
śmiał się głośno i wodził go za nos: raz głaszcząc go wspomnieniami, to
znów wplatając w nie niestworzone historie, które nigdy nie miały
miejsca... Tede prawie się pogubił, ale na ratunek przyszedł mu wtedy
Cyrulik - dał mu Niebieskie Szkiełko,  w którym odbijała się
tylko prawda. 

Od tamtego dnia Tede uczył się codziennie spokoju;
takiego, by Ten o Zimnych Dłoniach już nigdy nie mógł sprawić, by
chłopiec zwątpił w tych, których spotyka. Szkiełko długo pełniło swoją
rolę, ale pewnego dnia spadło w przepaść. Tede z płaczem żalił się
Cyrulikowi, a ten wtedy powiedział pamiętne słowa: Magiczne szkiełko ma
zawsze swój czas. Gdy już go nie potrzebujesz - znika. I uśmiechnął się
szeroko do Tede.

Dziś słuchając przerażenia Małej Tede żałował, że nie ma  tego szkiełka.

Przez chwilę patrzył jak Mała szura i szeleści wśród leśnych ścieżek i wyszeptał zaklęcie:

- Będę twoim szkiełkiem! - podbiegł do Małej i ze śmiechem zaczęli obrzucać się liśćmi.

 

Zapisz

Zapisz

sobota, 29 października 2016

Fot.Tomasz Węgrzynowski

 

przykładam ucho do nieistniejącego 

badam ślady niezmierzonego

ciągle się waham nad snem

który przeszedł mimo

mam znowu lat trzydzieści i sześć

i zwiedzam nie swój niebosklon

pachnie zdecydowaniem i dobrym piórem

niewierny Tomasz się usmiecha

i stalówką wierci dziurę w mojej glowie

Zapisz

czwartek, 27 października 2016
wtorek, 04 października 2016

Fot.własna

 

nie patrz tak wymownie

słowa niosą mnie niespokojne                                        Tobie

dookoła marzeń cembrowina dudni

malowana timbrem twego głosu

październik warkocze rozpala

ciemno-miodowym zaklęciem

teraz już dobrze

w półprzymknięciu powiek

jestem tylko pyłem nieznanego świata

czas mnie hołubi lekką poezją

którą światu wydarłam

by przypodobać się tobie

Zapisz

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 161
statystyka Protected by Copyscape Web Plagiarism Tool