Pisanie jest jak oddychanie. Jest. Bez niego nie ma mnie.
Blog > Komentarze do wpisu

Bezdech

 

nie umiem zapisać jak bardzo mi smakuje

nieobecność twego zauroczenia

gdy nocą wsuwam pióro między nas

i metaforą gładzę twoją bezimienność

a ona rośnie w siłę

 

piątek, 20 stycznia 2017, ja-sama

Polecane wpisy

  • Zerwane mosty

    doskonalę odchodzenie jak tylko można doskonalić taniec na linie zamki na piasku nieśnienie niemówienie o tych którzy w duszy nam grają słowoporuszeniem

  • Ziarenko maku

    Fot.Deviantart gdy mnie stwarzałeś miałam siłę Boga jego dłonie głos i tysiące dzieł przed sobą gdy mnie stwarzałeś za nic miałam bluźnierstwo porównywania się

  • Niewierny Tomasz

    Fot.Tomasz Węgrzynowski przykładam ucho do nieistniejącego badam ślady niezmierzonego ciągle się waham nad snem który przeszedł mimo mam znowu lat trzydzieści

Komentarze
2017/01/20 12:41:57
Genialne!!!
-
2017/01/20 19:38:47
Merci, Madame;))
-
2017/01/20 20:46:02
Rośnie bezimienność?
Oplata ją metafora?
Metafora, jak sznur korali
- może z czasem uciskać...
-
2017/01/22 11:36:34
Piąteczko, sugerujesz brak powietrza?:D
-
2017/01/22 12:44:58
Może zamknięcie wewnętrznego piękna (!?)
-
2017/01/22 13:06:20
Ukrycie - tak. Zamknięcie? Nie, to niemożliwe.
-
2017/01/22 16:59:27
Zamknięcie - jako ukrycie przed innymi - może być (!)
-
2017/01/24 08:59:21
Czytając tak sobie pomyślałam, że ja nie umiem opisać, jak bardzo mi smakuje nieobecność mojego zauroczenia... I chociaż czegoś brakuje, czegoś ubyło, to dobrze wyzwolić się z uwikłania. To chyba wolność. A jak smakuje wolność? Tak, jak nieobecność mojego zauroczenia ;)
Pozdrawiam z zamyślenia :)
-
2017/02/24 22:21:49
słowo za słowem , piękne !!!
statystyka Protected by Copyscape Web Plagiarism Tool