|
Blog > Komentarze do wpisu
"Musimy porozmawiać o Kevinie" ( "We Need to Talk About Kevin")![]() - Buddy Holly Ten film przypomniał mi pewną rozmowę: - Czasem brakuje mi cierpliwości. - Ile lat ma twój syn? - 17. - Pociesz się, że będzie jeszcze gorzej. Jeszcze jakieś dwa lata. Ciekawe, co by powiedziała A. gdyby obejrzała ten film? ............................................ Rodząca się bezsilność - Powiedz mama.Ma - ma. Mama. Kevin. Możesz powiedzieć piłka?Pi pi pi piłka? W porządku.Rzucę ją do ciebie, a ty mi ją odrzucisz, ok? Odrzuć do mamusi.No odbij piłeczkę do mamusi. W porządku, ok. Szukanie pomocy. - Jak był niemowlakiem nie przestawał płakać. Myślałam, że może ma problemy ze słuchem. - Jego słuch jest w porządku. - Nie powinien już mówić? Czytałam gdzieś, że niemówienie w tym wieku jest wczesnym przejawem autyzmu. - Nic na to nie wskazuje. Nie martwiłbym się tym zbytnio. - Jest opóźnionym małym chłopcem, prawda? Blizna. - Pamiętasz od czego to masz? - Najbardziej szczera rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłaś. Wiesz, jak oduczają koty od srania gdzie popadnie? Podkładają im własne gówno pod nos. Nie lubią tego.Więc korzystają z kuwety. Nadzieja, zniecierpliwienie, złośliwość i pampersy. Poćwiczmy liczenie. Co jest po 3? - 9. - Co jest po 7? - 71. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50. A teraz możemy z tym skończyć?! - Proszę, możesz dodać to jak myślisz, że jesteś taki mądry. Nie zrobiłeś tego! Nie zrobiłeś! Dobrze się bawisz?! Ciąża i zazdrość. - Wiec tata niedźwiedź zasiewa swoje nasionko w mamie niedźwiedzicy i przeradza się w jajeczko. - Chodzi o pierdolenie? - Wiesz, co to znaczy? - Chłopczyk wkłada ptaszka w muszelkę dziewczynki. - Nigdy nie chciałeś mieć kogoś z kim mógłbyś się pobawić? - Nie. - Może ci się spodobać. - A co jeśli nie? - To się przyzwyczaisz. - To, że do czegoś się przyzwyczaisz nie znaczy, że to lubisz. Przyzwyczaiłaś się do mnie. - Za kilka miesięcy wszyscy przyzwyczaimy się do kogoś nowego. Lektura.Pierwsze przytulenie.Nadzieja.Pierwsze odtrącenie ojca. — Na Boga! — zawołał Gilbert. — Czy w tobie diabeł siedzi, że udają ci się takie sztuczki! — No, nie jest chyba ze mną aż tak źle — zaśmiał się Robin. Wziął nową strzałę... - Wszystko w porządku kochanie? - Wziął nową strzałę i założył cięciwę. Strzelił i znowu trafił tuż koło środka. A za trzecim razem ulokował strzałę w samym środeczku tarczy, prosto pomiędzy dwiema poprzednimi, tak, że ich pióra zmieszały się ze sobą i z daleka przypominały jedną grubą strzałę. Głęboki pomruk przebiegł przez cały ogromny tłum, gdyż takiego łucznictwa Londyn nigdy nie oglądał... - Hej mistrzu, jak się masz? Lepiej? - Idź sobie, jestem zmęczony. - Aha, w porządku. Jasne, odpocznij sobie bracie. - Mamo, nie przestawaj czytać. Robin Hood od którego wszystko się zaczęło. 107 minut sprawdzianu matczynej miłości. Film, który budzi pytanie: dlaczego? To 'dlaczego' brzmi długo po zakończeniu filmu. sobota, 18 lutego 2012, ja-sama
TrackBack
Komentarze
2012/02/18 18:48:22
Jakoś od tygodnia nie umiem się zebrać do tego filmu... Teraz już wiem, dlaczego. Poczekam, aż się zbiorę do końca. :)
2012/02/19 16:39:30
Jako, że nie jestem matką 17-latka i nie oglądałem filmu, nie wypowiadam się. ;)
2012/02/29 20:41:36
Ohohoho... w takim razie muszę się namówić do tego filmu. Bo niedługo będę mieć siedemnastolatka... I raczej liczę na to, że będzie coraz lepiej, bo gorzej to mam nadzieję, że już było.
pozdrawiam przednówkowo:)
Gość: riv, public-gprs75552.centertel.pl
2012/03/11 22:13:23
przeczytaj książkę. była wcześniej. dopełni Ci obraz.
|
|
Polecam mój blog: karelia26.blox.pl